7 praktycznych porad jak przygotować się na narodziny dziecka

Maj 16, 2016
7 praktycznych porad jak przygotować się na narodziny dziecka

Przyjścia na świat dziecka wiąże się z ogromną radością, ale również wymaga sporych przygotowań nas, przyszłych rodziców do nowych okoliczności. Nie tylko zmienia się dotychczasowy model rodziny na 2+n, ale zaczynamy przygodę, która jest dla nas ogromnym wyzwaniem.

Na pewno każda z Was, na początku tej przygody miała w swojej głowie mikser, do którego wrzucała kolejne pytanie, na które nie mogła znaleźć od tak odpowiedzi. Na pewno zastanawiałyście się, jak odpowiednio przygotować się na przybycie dziecka i do nowej roli? O czym powinniście pamiętać? Co kupić i w jakiej kolejności?

Przede wszystkim przygotowania warto podzielić na etapy:

Ubranka

Niektóre mamy uważają, że w pierwszym trymestrze nie wolno kompletować wyprawki bo „przynosi pecha”, ale o faktach i mitach pisałam już tutaj (klik), więc wszelkie zabobony pomijam. Jednak, jestem zdania, że nie warto zostawiać tego etapu na sam koniec, bo nigdy nie wiadomo, w którym tygodniu nasz maluch postanowi nas zaskoczyć i przywitać się poza naszym brzuszkiem.

Z doświadczenia wiem, że nie warto kupować na zapas – bodziaków, kaftaników i pajacy.  Dziecko bardzo szybko wyrasta z tych ubranek, i połowę kupionych rzeczy możemy nawet mu nie ubrać. Na początku warto skupić się na kupowaniu ubranek w rozmiarze 56-62 cm. Z upływem czasu będziecie sukcesywnie gromadzić kolejne.

Na pewno jakaś znajoma poratuje Was ciuszkami po swoich dzieciach, a i „odwiedzający” coś przyniosą maluszkowi.
Kupując ubranka, pamiętajcie, aby były dobrej jakości, najlepiej bawełniane – są miękkie i nie podrażniają delikatnej skóry dziecka.  Ubranka miesiąc bądź dwa, przed planowanym terminem porodu warto wyprać w proszku przeznaczonym dla dzieci lub w płatkach mydlanych – są hipoalergiczne, więc nie powinny uczulać. Jeżeli znajdziecie siłę i odrobinę wolnego czasu, warto ubranka wyprasować – są wtedy przyjemniejsze w dotyku i również nie „drapią” delikatnego ciała.

Kosmetyki

Im mniej tym lepiej pod dwoma względami. Im mniej wprowadzimy specyfików do pielęgnacji maleństwa tym lepiej, ponieważ od „małego” nie przyzwyczajamy jego skóry np. do emolientów. Druga sprawa nie kupujmy hektolitrów płynu i oliwki do kąpieli, tylko dlatego, że jest promocja 2+1.

Na początku warto kupić malutkie opakowania trzech podstawowych kosmetyków płyn, oliwka do kąpieli i maść na odparzenia. W dobie internetu, zakupów online i dostaw do domu, nawet tego samego dnia możecie przywitać kuriera z całą masą kosmetyków, które okażą się niezbędne. Warto „przetestować” co spasowało naszemu dziecku. U nas w pierwszych miesiącach spisała się ziajka dla dzieci, żelowa oliwka johnson’s baby spowodowała kaszkę na pleckach, natomiast teraz na suchą skórę świetnie się sprawdza seria emotopic, o której pisałam tutaj (klik).

Pieluszki
Tutaj również unikajcie większych zapasów. Po pierwsze pieluszki czasem uczulają, po drugie dziecko szybko wyrasta z rozmiaru 0, a po trzecie jest to najbardziej sprawdzający się prezent od bliskich, którzy planują odwiedziny po Waszym porodzie. Dlatego, gdy pytają „co się przyda”, walcie prosto  z mostu PAMPERSY.

Łóżeczko
Kupując łóżeczko zwróć uwagę, żeby miało opcje regulowania spodu, pod kątem wysokości. W pierwszych miesiącach jest to dla Twojego kręgosłupa bardzo ważne, by uniknąć ciągłego schylania się po noworodka. W kolejnych miesiącach, będzie trzeba obniżyć łóżeczko bo maluch już zacznie się wdrapywać – trzeba pilnować , żeby nie wypadł. Istotne jest też, na późniejszym etapie rozwoju dziecka, by łóżeczko miało opcję usunięcia kilku szczebelek, aby samodzielnie mógł wchodzi i wychodzić z łóżeczka.

Wózek
I tutaj na wstępie powiem, że nie warto kupować wózków 3w1. Z naszej spacerówki prawie w ogóle nie korzystaliśmy, może to przez model wózka, bo był po prostu za ciężki, i zajmował ¾ bagażnika, mimo iż mamy duży samochód kombi. Wózek, warto kupić pod koniec ciąży, żeby nie zalegał w mieszkaniu przez 9 miesięcy.

Z drugiej strony, jeżeli chcecie znać płeć dziecka, możecie wybrać też odpowiedni kolor dla chłopca czy dziewczynki. Warto zwrócić uwagę, by gondola była duża. Nasza była dość malutka, ale transportowa – więc, Amelia zanim przybrała na wadze i trochę podrosła, w dłuższe trasy była w niej przewożona. Istotne, jest wyposażenie wózka. Dobrze by miał parasolkę od słońca i folię przeciwdeszczową – oczywiście można je dodatkowo dokupić. Sprawdzają się również duże koła i amortyzatory. Dobrze, by wózek miał  w zestawie „torbę dla mamy i dziecka”, tak nazywają ją producenci – by spakować niezbędne rzeczy – pampersy, smoczek, chusteczki itp. Ją również można dokupić ceny wahają się od 40 zł w górę.

Fotelik samochodowy
Fotelik samochodowy przeważnie producenci oferują kompatybilny z wózkiem tzw. w opcji 2w1, 3w1. Jeżeli jednak nie chcecie kupować nowego fotelika w zestawie, bo macie po starszym rodzeństwie lub dostaniecie od znajomych, a boicie się, że nie będzie pasował do stelaża, nie martwcie się wystarczy dokupić odpowiednie adaptery. Pamiętajcie, fotelik, jak i wózek powinien spełniać wszelkie wymogi, atesty i standardy bezpieczeństwa – na to przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę. Kolor i wygląd też jest ważny, ale to już sprawa drugoplanowa.

Pokoik malucha
Pierwsze dni, tygodnie, a nawet miesiące i lata, noworodki spędzają w sypialni rodziców. Tak jest w naszym przypadku do tej pory. Amelia owszem uwielbia swój pokoik, ale tylko do zabawy, gdy przychodzi pora spania, pakuje się do naszego łóżka. Pokoik malucha powinien być przystosowany, tak aby wszystko co potrzebne było „pod ręką”  i zawierał wszelkie udogodnienia dla mamy. Na przykład, jeżeli nie korzystasz z przewijaka, to warto mieć w pokoju sofę by móc na niej położyć dziecko – dla mnie było to najwygodniejsze rozwiązanie przy przebieraniu czy kąpaniu.

Warto by w pokoju było odpowiednie światło i lampka nocna, która przydaje się przy wstawaniu do karmienia.
Jeżeli planujecie odświeży ściany, malować czy kłaść tapetę nie róbcie tego, gdy dziecko jest już na świecie lub szykuje się do wyjścia ze szpitala, postarajcie się zaplanować remont kilka tygodni wcześniej. Farba czy tapeta muszą wyschnąć. Mimo, iż są już na rynku farby szybko schnące, nie śmierdzące i nie uczulające, jestem zdania, że lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę.

A jak wyglądały Wasze przygotowania do przyjścia na świat dziecka. Wiem , że Wasze cenne i sprawdzone uwagi na pewno przydadzą się przyszłej mamie.

Udostępnij

gadkamatka

Patrycja, 28 lat. Mama i żona. Poza macierzyństwem dużo energii traci pracując w jednej z największych w Polsce korporacji. Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.

  • Gabriela Oleszek

    wszyscy dużo piszą o dodatkach jakimi są RZECZY a nikt nie wspomina o WIEDZY.

    Do karmienia piersią- trzeba się przygotować,bo nie jest bajkowo proste.
    Potem rosną mity o znikającym pokarmie i dietach mam karmiących.

    Wiele mam popełnia podstawowe błędy w pielęgnacji- zaczynając od noszenia.
    chyba na żadnym blogu nie przeczytałam o wiedzy z zakresu pierwszej pomocy ! 😮

    Wiadomo że to teoria a praktykę będzie trzeba opanować. Ale teoria jest podstawą/ WAŻNĄ.

    • temat pierwszej pomocy jest ciezki, nikt sie w niego nie zagłebia puki nie ma takiej potrzeby, sama nie odwazylam sie jeszcze o tym napisac bo uwazam ze nie jestem odpowiednia osoba by sie wypowiadac 🙂

      • Gabriela Oleszek

        No raczej że żaden bloger bez wykształcenia nie powinien opisywać samych procedur. To dość oczywiste. Ale nie uważam żeby wymagało specjalnych kompetencji czy przygotowania napisanie: rodzicu obejrzyj chociaż filmiki na YT.

        Lepiej być gotowym na zagrożenie, które nigdy nie nadejdzie niż zostać przez nie zaskoczonym i nigdy sobie tego nie wybaczyć.

  • Ela Makłowicz

    Bardzo cenny poradnik! Ja właśnie przekopuję wszystko w poszukiwaniu informacji o wózkach bo wybór jest niełatwy- bardzo fajnie i zwięźle ujęłaś najważniejsze elementy, ja póki co jestem zauroczona vicco z adamexu i wydaje mi się, że jak najbardziej wpisuje się we wszystkie główne wytyczne, wózek jest dwa w jednym ale na jesienno-zimowe miesiące spacerówka wydaje mi się niezbędna a bez spacerówki też trudno się obejść więc łatwiej to chyba załatwić za jednym zamachem

    • Klara Adamska

      Ela, spadasz mi z nieba 🙂 W kompletowaniu wyprawki jestem właśnie na etapie zakupu wózka i vicco to mój główny pretendent do pierwszego miejsca. 🙂 Ale dobrze jeszcze poczytać opinie innych potwierdzające słuszność wyboru. 🙂 Też mam nadzieję, że się nim zauroczę, bo chyba jest czym. Głównie do zakupu zachęca mnie dobra amortyzacja, o której słyszałam i żelowe kółka, bo chyba jeszcze ciężko spotkać je w innych wózkach, a to zawsze bezpieczniej, bo nie ma ryzyka przebicia. Jestem już pewna zakupu vicco na 99%. 🙂