Gumowe buty dla dzieci. Czy to na pewno dobry pomysł?

Wrzesień 10, 2016
Gumowe buty dla dzieci. Czy to na pewno dobry pomysł?

Lato, ciepło, obdarte małe stópki. Amelia ma jakiegoś pecha do butów, bo prawie każde latem ją obtarły. Nie bez powodu do sandałów zawsze miała ubrane skarpetki. Takie połączenie przypominało mi moje lata młodości, kiedy na topie były męskie klapki „kubota” w połączeniu z białymi skarpetkami zaciągniętymi prawie po kolana. No wieś tańczy i śpiewa.

Przypuszczam, że to po mnie odziedziczyła delikatną skórę, bo zawsze nowe buty oprócz nowego image zostawiają ślad w postaci bolesnych pęcherzy. A może to nie „nowość” jest przyczyna i znacie jakieś logiczne i rozsądne wytłumaczenie skąd te obtarcia?

W te wakacje mieliśmy nie mały problem. Skórzane sandałki obtarły jej nóżki do krwi, a miała ubrane je zaledwie na szybkie wyjście do sklepu. Mimo iż, większość czasu spędziła i tak przypięta w wózku, wystarczyło by wróciła z pęcherzami. Uziemienie dziecka latem w nieklimatyzowanym mieszkaniu możecie sobie wyobrazić jak się kończy. Z niewielką pomocą przyszły maści, plasterki ze srebrem, ale jednak potrzebowałam czegoś co zdziała cuda w ciągu jednego dnia. Nie udało się, ale…

Wpadłam na pomysł, żeby kupić Amelii mini meliski, cena mnie jednak odstraszyła bo grubo ponad 250 zł. Doskonale wiedziałam, że będą to buty tylko na ten sezon, dokładnie na dwa miesiące. Zrezygnowałam. Taką kwotę mogę wydać na buty do chodzenia kilka godzin po domu, porządne, skórzane z usztywnianą pięta itp. 

Po jakimś czasie na instagramie, który jest jednocześnie kopalnią inspiracji i studnią bez dna rzuciły mi się w oczy buty marki Zaxy. Słodkie, cukierkowe, w wersji mini – gumowe sandałki i czółenka. Szybko podpytałam koleżankę czy jej Lence w tych butkach nóżka nie ucieka, nie wykrzywia się, nie poci i najważniejsze czy ją nie obcierają.

dsc05363-1

Cena nie była wygórowana, bo za nasz model zapłaciłam 119,90 zł. Butki idealnie dopasowywały się do nóżki. W sklepie stacjonarnym mogłam przymierzyć Amelii kilka modeli i wybrać ten, który najbardziej jej odpowiada – wybrała różowe zapinane na rzep. Były o tyle proste w zakładaniu, że Amelia ubierała je sama z małą pomyłką – zawsze prawy na lewą nóżkę, lewy na prawą. Po dzień dzisiejszy zakłada na odwrót i jest histeria, gdy chce jej przełożyć. Nawet, gdy je podmienię i  ułożę poprawnie, to zakłada po swojemu. No cóż taki wiek.

W przyszłym roku na pewno kupimy kolejną parę, bo w te wakacje zdały egzamin na sześć z plusem. Musicie wiedzieć jedno, nie są to buty odpowiednie do chodzenia przez cały dzień, bo na przykład nasz model nie miał żadnej wentylacji (tzw. open toe), „usztywnień” i po kilku godzinach w mega upale środek butów był wilgotny. Oczywiście wyjściem jest wybór innego modelu np. sandałków z paseczkami, ale niestety w takim Amelii uciekała pięta.

Teraz na stronie Zaxy jest wyprzedaż modeli letnich, jeżeli jesteście w stanie dobrać odpowiedni rozmiar, który będzie pasował dziewczynkom w przyszłym roku to można je kupić o połowe taniej. W cenach promocyjnych marka Zaxy ma również kolekcję damską. Chyba się skuszę…

 dsc05362 dsc06606

Udostępnij

gadkamatka

Patrycja, 28 lat. Mama i żona. Poza macierzyństwem dużo energii traci pracując w jednej z największych w Polsce korporacji. Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.