Moje pierwsze słowa. Słowniczek obrazkowy

Sierpień 09, 2016
Moje pierwsze słowa. Słowniczek obrazkowy

Książeczka „Moje pierwsze słowa” wpadła mi po raz pierwszy w ręce podczas weekendu z przyjaciółmi.  Ze zdziwieniem i niedowierzaniem patrzyłam jak osiemnastomiesięczna Matylda, wertowała stronicami w poszukiwaniu obrazków przedstawiających słowa, które padały z ust jej rodziców.

Doskonale wiedziała, że na pierwszych stronach znajduje się prawie całe zoo, a na kolejnych garderoba mamy, czy farma dziadka. Zabawnie opowiedziana historia zgubionych butów, wywołała na niej takie zdumienie, że kolejne minuty poświęciłam na przewertowanie internetu w poszukiwaniu jej do kupienia online. Buty znalazły się odnalezione przez Matyldę na piątej stronie książki.  Zaś historia urodzin, smacznego tortu i zdmuchniętych świeczek, wywołała tyle radości co muffinka w polewie czekoladowej, wyciągnięta z za pleców taty. 

Gdyby nie wspólny weekend, to zapewne nie miałabym zielonego pojęcia, że można taką książkę dla dzieci dostać na rynku. Nie pojedyncze, kilku stronicowe książeczki, które szybko się nudzą i ląduja na dnie szafy. Bo nic nowego  w nich się nie dzieje, nic nowego nie pojawia, nie zaskakuje. Cały czas te same trzy, cztery strony. Książka, w której znajdziemy „wszystkie” potrzebne słowa na etapie nauki naszych dzieci dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. 

Zachwyca barwami
Jeżeli książka robi na mnie nie wymuszone wrażenie woooooow, to podejrzewam, że na dzieciach tym bardziej. Amelii podoba się bardzo. Wieczorami ściąga ją z parapetu w salonie, siada na kanapie i woła mamoooooooo. To jest znak, że bawimy się „a gdzie jest…” Książka zachwyca barwami, ilustracjami i przyporządkowaniem do konkretnej kategorii. Sami zobaczcie kilka kategorii!

DSC06197 DSC06198 DSC06199 DSC06200 DSC06201

Ile kosztuje?
Jakiś czas temu można było ją kupić w biedronce, a że biedronkę mam nie po drodze, nie jestem na czasie nowinek i takich perełek. Wspólne wypady z dziećmi i znajomymi jednak na coś się przydają oprócz kaca z rana. Cena książki nie jest wygórowana, nam udało się jak kupić w cenie promocyjnej w Empiku za całe 21,49 zł. 

Książeczka świetnie sprawdza się podczas wspólnej zabawy, uczy podstawowych słów i pomaga poznać nazwy i wizerunek zwierząt, codzienne czynności, środki transportu, zawody itp. Książeczka dzięki temu, że wymaga naszego zaangażowania i uwagi, z pewnością okaże się przydatna przy wspólnym spędzaniu czasu.

A jakie książeczki dla dzieci Wy polecacie? Jest jakaś pozycja dla dzieci, o którą warto wzbogacić domową biblioteczkę?

Udostępnij

gadkamatka

Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.

  • Faktycznie bardzo ładna :-).

  • Jejku śliczna ta książeczka :). Przykuwa uwagę nie tylko maluszka 🙂

  • Śliczna:) Książek do polecenia mamy całe mnóstwo, bo jesteśmy rodziną książkoholików:)

  • Piękna! Bardzo lubimy z Hanką takie książeczki.

  • Wydaje się świetna. Lepsza niż te kilkustronicowe z tylko jedną kategorią, których mamy pełno. A tu w jednej jest wszystko. Znalazłam ją właśnie na necie za 16 zł. Dla mojej córci w sam raz będzie 🙂

  • Nadia

    U nas już zakupiona czeka na półce na pierwsze słowa małej 😀

  • Cudna, szkoda, że dopiero teraz o niej usłyszałam. Dla gadającego 2,5 roczniaka to już chyba się nie nadaje…

  • Mamy ją! W Pepco kupiłam za 19,90 🙂 Jest piękna 🙂 Urzekły mnie te ilustracje. Tylko strona z jedzeniem mnie wkurza bo są frytki i inne niezdrowe (zdrowych też trochę jest, żeby nie było), ale traktuję to jako informację, że coś takiego na świecie istnieje i już 🙂