Sposób na niejadka od skip hop

Czerwiec 16, 2016
Sposób na niejadka od skip hop

Czas letni sprzyja spacerom, a spacery małemu głodowi. A co zrobić, by apetyt jeszcze bardziej podkręcić maluchom? Mam na to sposób.

Dzieci uwielbiają gadżety! Ładne, kolorowe, estetyczne rzucające się w oczy. Dzięki temu jeszcze bardziej wzbudzają ich ciekawość.

Z torbą ZOO LUNCHIES każdy posiłek będzie fantastyczną zabawą! Lunczówka idealna jest dla przedszkolaka – z wizerunkiem kolorowego zwierzaka Szopa, Pingwina, Pszczółki i całego ZOO pomieści kanapki, przekąski, napoje, klucze i wszystko, to co potrzebne na spacerze.

Termoizolowane wnętrze jest ogromnym plusem – utrzymuje odpowiednią temperaturę napojów bądź posiłków. Środek bardzo łatwo można wyczyścić mokrą gąbką czy chusteczkami nawilżającymi, więc bez obaw, gdyby przypadkiem coś wewnątrz się wylało.

Na dzień dziecka Amelia dostała lunchówkę z wizerunkiem Szopa. I wiecie co? Za każdym razem kiedy pakuje się na dwór, oprócz zestawu 3 łopatek, wiaderka, konewki, grabek, sitka i piłki, pakuje swoje drugie śniadanie – sama. Taka dorosła.

Małe sprostowanie, jak sami zaraz zobaczycie pożywnym, drugim śniadaniem zawartości naszej lanuchówki nie mogę nazwać, ale nie odbieram jej radości z samodzielnego przygotowywania się na codzienną wyprawę na wyspę piasku. 

Prawie każdy poranek wygląda w naszym domu dość zabawnie. Amelia ma swój rytuał. Najpierw porywa ze stołu kartonik soczku, – sama kładę go na jego krawędzi, jaką ona ma wtedy frajdę, gdy udaję, że go szukam, kiedy ona ukradkiem już dawno zwinęła go ze stołu.

Coś w deseń zabawy w chowanego – widać gołym okiem, jak chowa się za zasłoną, ale twardo szukam jej po całym mieszkaniu. Ojej, gdzie schowała się Amelka? Też się tak bawicie?

Oczywiście wszystko zależy od jej humoru. Czasem domaga się bidonu albo 2 litrowej wody mineralnej. Do tego wszystkiego wyciąga rękę, wskazując na banana albo jabłko, sygnalizując przytupem nogi „da” – temperament po ojcu. Gorzej jak otworzę lodówkę i zobaczy kinder mleczną kanapkę, to banan ląduje na panelach. I tyle z witamin i zdrowego żywienia. Ale i na to mam swój sprawdzony sposób.

Swoje wymuszone zdobycze, pakuje do lunchówki i stoi pod drzwiami. Przypomina mi takiego małego, zaspanego przedszkolaka, którego tornister jest dwa razy większy od niego. Te chwile napawają mnie refleksją kiedy minęły prawie dwa lata?

Macie też wrażenie, że czas przecieka Wam przez palce? Że dopiero co Wasze dziecko przyszło na świat, miało kolki, stawiało pierwsze kroki, powiedziało magiczne słowo „mama”, a tu z dnia na dzień, staje się „dorosłym” dzieciaczkiem. Takie 98 centymetrów, które ustawia Was groźnie wymachując palcem Ty! Ty! Ty!… I na wszystko ma jedna odpowiedź „nie”!

A teraz odmaczam się w wannie, Am smacznie śpi oczywiście w naszym łożku, M okupuje kanapę po procentowym wieczorze z Lewandowskim i Szczęsnym, a ja zastanawiam się kiedy te magiczne 22 miesiące minęły? I czy kiedyś będę na tyle odważna, by przeżyć to wszystko jeszcze raz?

IMG_9366IMG_9378IMG_9383IMG_9404IMG_9405DSC04415

Udostępnij

gadkamatka

Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.