Znalazłam! Złoty środek na bolesne ząbkowanie

Czerwiec 08, 2016
Znalazłam! Złoty środek na bolesne ząbkowanie

Ząbkowanie jest okresem gorszym od kolki niemowlęcej, i niech mi ktoś tutaj powie, że nie mam racji! Mam wrażenie, że ciągnie się to w nieskończoność i końca nie widać! Szukam, patrzę, sprawdzam, dotykam i nic nie widać, nic nie czuję, nic nie wychodzi!

Wkurzyłam się! Spięłam tyłek, przeszukałam, wyczytałam i znalazłam jeden, jedyny, niepowtarzalny złoty środek na bolesne ząbkowanie. Chcesz wiedzieć jaki?

Zgodzę się z Wami, że nie wszystkie dzieciaki przechodzą w ten sam sposób ząbkowanie czy kolkę. Niewielki odsetek dzieci, przechodzi ten etap bezobjawowo. Dlaczego to moja Amelia nie mogła znaleźć się w tym „odsetku bezobjawowych”.

Jeżeli Twoje dziecko nie znalazło się w tej szczęśliwej grupie – jak moje WIEM CO CZUJESZ, WIEM JAK WYGLĄDAJĄ TWOJE DNI I NOCE. Wiem, że rwiesz włos z głowy, przeklinasz pod nosem, chodzisz wściekła, niewyspana i rozgoryczona. Wyżywasz się na mężu i wszystkich innych, których masz pod ręką. A ręce opadają, wyć się chce do księżyca, bo jesteś bezsilna.

Mam tak samo jak Ty. Średnio co cztery tygodnie, siadam na dywanie i ryczę, nic kompletnie nie pomaga, Amelia chce wejść na głowę, wróć, wchodzi na głowę! Rzuca jedzeniem, piciem odmawia wszystkiego! Po tygodniu ustępuje… ale ten tydzień mordęgi mam wyjęty z życiorysu. Zazwyczaj gorący okres ząbkowania zaczyna się gdy, wybieramy się na wakacje, urlop, wyjazd, weekend – cokolwiek co przybiera formę odpoczynku, byle pokrzyżować plany.

Zaczyna się typowo nadmierne ślinienie się, nabrzmiałe dziąsła, gryzienie wszystkiego co jest pod ręka – włącznie ze stopą i palcami mamy, brak apetytu, płacz na śnie, pobudka z krzykiem.

Dlatego szukałam sprawdzonych sposobów na ząbkowanie, byle jej ulżyć. Swojego ząbkowanie nie pamiętam. ale doskonale przypominam sobie jak będąc w piątym miesiącu ciąży zaczęła wychodzić mi ósemka! Tragedia, maść bobodent nie pomagała.  Przegrzebałam pół, jak nie cały internet. Pytałam koleżanek, mamy, babci. Te doświadczone radziły jedno CIERPLIWOŚĆ. A mi jej cholernie brakuje, zwłaszcza, gdy w grę wchodzi zdrowie i samopoczucie mojego dziecka, zawsze chce wszystko na już i teraz.

Sprawdzone sposoby na bolesne ząbkowanie (mamy radzą)

Babcia radzi rumianek

Najprostszy sposób. Gazę jałową wystarczy zamoczyć w zaparzonym rumianku (ostudzonym) i delikatnie pocierać dziąsełka. Rumianek działa podobnie jak środek homeopatyczny Camilla.

Masaż silikonową szczoteczką

Na rynku dostępne są specjalne silikonowe szczoteczki na palec z wypustkami, które łagodzą napuchnięte dziąsła. Z jednej strony są takie włoski, przypominające szczoteczkę do mycia zębów – ale bardziej delikatna, którymi można myć ząbki i zadbać o higienę jamy ustnej najmłodszych. Z drugiej strony są masujące wypustki.  My mieliśmy z firmy BabyOno koszt ok. 7 zł.  Do kupienia tutaj

Smoczek na ząbkowanie

Specjalne smoczki na ząbkowanie, dostępne nawet w pepco. Wyglądają prawie jak smoczki, ale zamiast „cumelka” mają nakładki  z wypustkami i włoskami, na których dziecko może zagryzać dziąsła i w ten sposób łagodzić swędzenie, ból.

Gryzaki

Dostępne już za czasów naszych babć.  Znane i cenione wśród mam. Obecnie w sklepach znajdziemy zwykłe, ale i wypełnione woda lub specjalnym  żelem, który włożony do lodówki na 15 minut schładza się i w ten sposób niweluje dyskomfort  swędzących dziąseł.

Żele przeciwbólowe

Zacznę od tych, które mają największe stężenie lidokainy, która znieczula dziąsła. Najbardziej popularny i ceniony wśród mam DENTINOX. Słabsze działanie znieczulająca mają  CALGEL, BOBODENT, DENTIBABY, KINBABY. Przy pierwszych oznakach rozpoczynającego się ząbkowania pasek żelu – wielkości ziarna grochu należy rozprowadzić i wsmarować w bolesne miejsce za pomocą czystego palca lub wacika. Zabieg powtarzać 2-3 razy dziennie, szczególnie po posiłkach i przed zaśnięciem. Dawkowanie? Przy stosowaniu zgodnie z zaleceniem żele są dobrze tolerowane, a maksymalna dawka lidokainy praktycznie nie może zostać przekroczona.

My również stosowaliśmy maść sprowadzaną ze Stanów (kupiona na allegro) ORAJEL – efekt błyskawiczny. Ale jak większość specyfików na ząbkowanie działała tylko przez 10-15 minut.

Homeopatia

Niektórzy rodzice są wielkimi zwolennikami lekarstw homeopatycznych. Jeśli chodzi o mnie nie mam wyrobionego zdania na ten temat, ani też jakoś nie zagłębiałam się specjalnie. Z obserwacji mogę tylko stwierdzić , że używając czopki Viburcol, Camille czy niemieckie granulki Osanit (homeopatyczne granulki na bolesne ząbkowanie) nie przynosiły żadnej ulgi.

Środki przeciwbólowe i gorączkowe

Najczęściej wśród lekarzy i mam polecany nurofen. U nas z uwagi na refluks i podrażnienie przełyku, stosowanie środków przeciwbólowych doustnie, nie wchodzi w grę. Na szczęście w chwilach wielkiego kryzysu sprawdzają się czopki paracetamol.

Jaki jest więc ten ZŁOTY ŚRODEK?

CIERPLIWOŚĆ. Tego sobie i Wam życzę z całego serca. W okresie kolek i ząbkowania, najbardziej nam potrzebna , obok snu i hektolitrów kawy.

Więcej dobrych i sprawdzonych rad znajdziecie w dyskusji na facebooku, podzielcie się swoimi radami klik

Udostępnij

gadkamatka

Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.

  • meandmyspace.pl

    Faktycznie złoty środek 🙂 tylko szkoda ze nie można kupić go w sklepie

  • A można to gdzieś kupić? Bo cierpliwość to złoty środek nie tylko na ząbkowanie, a ja cierpię na jej chroniczny deficyt 😉

  • Aleksandra Kramkowska

    Całe szczęście, że mój Tadeusz należy do tej garstki, które ząbkowanie przechodzą bezobjawowo (16 zębów, bez żadnych atrakcji), bo moja cierpliwość kończy się szybko nawet bez ząbkowania 😉

  • slowdownmum.pl

    Moja Ala ząbkowanie ma już za sobą 🙂 uff! bywało ciężko, a cierpliwość zwykle wyczerpywała się jako pierwsza 🙁

  • O tak, cierpliwość to jest cnota 🙂 Mi pomaga tez powtarzanie sobie, że to wszystko minie. To w sumie coś, co powiedziałabym sobie na początku macierzyństwa, gdybym mogła cofnąć się w czasie – to wszystko mija, czasem nawet szybciej niż byśmy tego chcieli 🙁

  • kulka

    U nas ząbkowanie nie było aż takim koszmarem, a przechodziałam to u dwójki moich dzieciaków 🙂 Zarówno w przypadku syna jak i córki sprawdziły się czopki Viburcol, które dawałam zazwyczaj na noc i dzieci przesypiały całą noc spokojnie. W ciągu dnia dawałam do „gryzienia” skórki z chleba (takie grubsze) i ten sposób również był strzałem w dziesiątkę.

    • Majka Michalska

      Też jestem „fanką” Viburcolu. Zawsze pomagał!

      • kulka

        Ja po raz pierwszy dałam go synowi 7 lat temu. Wróciłam do niego po ponad 5 latach, kiedy urodziłam córkę. Tylko, że kiedyś Viburcol był na receptę, a od dłuższego czasu sprzedają go bez recepty.

  • Pediatra na Zdrowie

    Niestety, ale większość z wymienionych preparatów jest bardzo niebezpieczna dla dzieci http://pediatranazdrowie.pl/szkodliwe-preparaty-na-zabkowanie/

  • PAULINA SZAREK

    niestety moja córka też jest w te grupie, która ciężko przechodzi ząbkowanie. od niedzieli o 23. przechodzimy rodzinną gehennę 😉 niestety córka w ogóle nie chce otworzyć buzi, nie umiem jej posmarować dziąseł (oprócz sytuacji kiedy płacze, a jest ich niemało, ale wolałabym smarować ZANIM będzie alarm). homeopatia nie robi na niej żadnego wrażenia. pomaga jedynie ibuprofen, ale wczoraj 2h po podaniu czopka już płakała. gryzaków nie toleruje, robi minę jakby miała zwymiotować. jedyne „gryzaki” które bierze do buzi to czasem mój palec (jak się zdecyduje otworzyć buzię) i smoczek, który kapkę wyjmuje i gryzie. jednym słowem oprócz czopków przeciwbólowych nie mamy nic w zanadrzu 🙁