Croatia – Trpanj

Czerwiec 23, 2015
Croatia - Trpanj
Wakacje z dzieckiem dają się we znaki. To praca o wiele cięższa niż
na co dzień. Upał, wysypka, a do tego cholerne dwie górne jedynki. Nie
dziwi mnie, że padło akurat na urlop. Nie dość, że chodzi spać później
od nas to zaś wstaje o świcie.
Gdzie ten urlop?Odpoczynek?
Czy te beztroskie czasy wakacji minęły? A może wakacje należą się już tylko dzieciom? Chyba musimy zapomnieć o beztroskim leniuchowaniu.
Nagle okazuje się, że takie banalne przeszkody, jak poranna drzemka czy drugi posiłek w ciągu dnia stają się barierami nie do pokonania. Drzemki nie ma – choć mała sunie się na nogach, a kaszka zamiast wylądować w buzi małego dyrygenta, ląduje na mojej sukience.
Nie wiem jak wy, ale ja lubię mieć wszystko pod kontrola. Mimo, iż mamy z góry zaplanowany dzień, to nie my decydujemy jak będzie on wyglądał – tym razem musimy podporządkować się kaprysom dziecka.
Nie my decydujemy, gdzie idziemy i co robimy.
Zdaje sobie sprawę, że z jednej strony jest tylko dzieckiem i ciężko jej odnaleźć się w nowym miejscu, wszystko ja interesuje, rozprasza, jest ciekawa świata, a nowości chłonie jak gąbka. A z drugiej strony nasze rozdrażnienie nie wpływa na jej emocje i samopoczucie zbyt korzystnie.
Dlatego odpuszczamy, dość szukania dziury w całym, dziecko to nie kula u nogi. Pozwalamy nadać dniu bieg własnym torem.
Udostępnij

gadkamatka

Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.