W mojej kosmetyczce. Mój TOP 10.

Listopad 09, 2015
W mojej kosmetyczce. Mój TOP 10.
Wydawać by się mogło, że każda kobieta ma tonę kosmetyków, hektolitry perfum i kilogramy pudrów. Ja od dłuższego czasu staram się ograniczać do niezbędnego minimum. Kiedyś owszem łapałam okazje w sephorze – błyszczyki, kredki, cienie po 5-10 zł., a przy kasie robił się z tego rachunek za kilka stówek.

Bo, kiedy tak „testowałam”, do koszyczka prawie same wpadały promocyjne produkty, a to krwista czerwień, a to pudrowy róż, a to błyszczyk w odcieniu nude też się przyda, to i baza jest już prawie na wykończeniu, a do tego błyszczyku nie mam konturówki…Kredka do oczu tez się przyda, a lakierów do paznokci nigdy za mało!

Od dawna mam już swoje ulubione kosmetyki, które używam na każdą okazje. Jeden z nich jest tylko z „górnej” półki reszta to zdobycze z Rossmanna, Inglota i marki Golden Rose, która za każdym razem zaskakuje mnie coraz bardziej – wydajnością, a przede wszystkim niewygórowaną ceną!

1. Matte Crayon Lipstick – Matowa pomadka do ust w kredce – Golden Rose (11,90zł) – na ten moment posiadam trzy odcienie. Pomadka ta utrzymuje się kilka godzin na ustach, nawet podczas spożywania posiłków , nie ściera się zbyt szybko. Tworzy na ustach aksamitne wykończenie, a dodatkowo świetnie się rozprowadza, dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminy E. Usta nie wyglądają na suche i popękane. Ogromny plus za bogatą paletę kolorów, która zawiera odcienie od klasycznej czerwieni po różne odcienie nude. Na pewno każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

2. Estee Lauder Double Wear – odcień Desert Beige 2N1 (179,90 zł) – mój ulubieniec od trzech lat!! Cena powala, ale zazwyczaj kupuje go w promocji -20% w sephorze. Jego trwałość, sprawia, że nie muszę robić „poprawek” w ciągu dnia, a tym samym staje się bardzo wydajny. Taka mała buteleczka starcza mi przy codziennym używaniu na około sześć miesięcy. Nawet zdarza mi się nie zmyć makijażu po imprezie i rano mama zawsze wita mnie komentarzem „ nawet już idealnie jesteś pomalowana”. Podkład nakładam palcami bo wszystkie gąbeczki, jajeczka czy pędzel hakuro do podkładu mam wrażenie ze „zasysają go” więcej niż potrzebuję na jednorazową aplikację. Wiem, że to nie jest dobry sposób, ale taka forma aplikacji mi odpowiada. Nie zmienia koloru oraz nie brudzi ubrań.

3. Baza pod podkład – KOBO – SMOOTH MAKE-UP BASE (19,90 zł) – baza rewelacyjnie wygładza i nawilża skórę, po jej nałożeniu łatwiej rozprowadza się podkład, a dodatkowo przedłuża jego trwałość. Bardzo dobrze wydajna.

4. Nivea, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu – dla mnie rewelacja! Nawet tusz wodoodporny nie ma z nim szans. Idealnie zmywa nawet najbardziej trwały makijaż. W Rossmannie często są na niego promocję i można dorwać go w cenie 9,90. Centa regularna około 16 zł.

5. Maybelline Lash Sensational tusz do rzęs (ok. 30 zł) – standardowo w cenie promocyjnej w rossmannie można go kupić za 19,90 zł. Dla mnie mój numer jeden w tuszach, poleciła mi go koleżanka i od tamtego czasu nie ryzykowałam zmianą na inny model.

6. Korektor Collection lasting perfection concealer – strzał w dziesiątkę za 25 zł. Nie ciemnieje, nie wysusza skóry i ważne nie tworzy grubej maski pod oczami. Występuje w 4 odcieniach, mi odpowiada odcień 2 – Cool Medium. Bardzo wydajny. Jedyny minus – jego dostępność. Głównie sprzedawany na allegro.

7. Baza pod cienie ARTDECO Eyeshadow Base (ok. 25-40 zł) . Dzięki niej cienie dłużej utrzymują się na powiece i nie „rolują”. Obecnie jest na nią -40% w sephorze i można kupić za 19,90zł. Minus, nakładanie opuszkiem palca.

8. Catrice – Liquid Liner Waterproof – Wodoodporny Eyeliner w płynie – (15,90zł). Wybieram wodoodporny dlatego, że często łzawią mi oczy, a dodatkowo elajner nie “ucina” się w połowie oka jak bywa ze zwykłymi po kilku godzinach.

9. Róż do policzków/ Kulki – posiadam dwa również z Golden Rose, Terracotta Blush On – rozświetlający róż do policzków – Golden Rose (25,90zł), mam kolor 7 i 9. Muśnięta nim buzia zyskuje świeży, zdrowy wygląd. Róż w kulkach – Ball Blusher kolor 1, (25,90zł). To combo idealnie podkreśla kości policzkowe, a w moim przypadku moje pucki, dodatkowo cera zyskuje świeży, promienny i aksamitny wygląd.

 

10. Cienie sypkie inglot – SYPKI AMC – wysoko napigmentowane cienie do powiek długo utrzymują się na powiece bez konieczności poprawek, bardzo wydaje, mam już je kilka lat.

Podoba Ci się to co napisałam, koniecznie zostaw komentarz! Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnych postów wystarczy, że:

  1. polubisz nasz profil na FB
    dołączysz do naszego grona na Instagramie

Będę Ci wdzięczna za każdy Twój krok w moim kierunku, dla mnie to sygnał, że to co robię ma sens.

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki?

Udostępnij

gadkamatka

Patrycja, 28 lat. Mama i żona. Poza macierzyństwem dużo energii traci pracując w jednej z największych w Polsce korporacji. Cały czas w biegu, pomimo tego znajduję czas na szybkie zakupy i kosmetyczkę. Motorem do działania jest córka, ona tez zainspirowała do pisania. Czasem niecierpliwa, bywa niepewna siebie. Niepoprawna optymistka z bagażem doświadczeń i odrobiną wad, ale silnie rozwiniętą empatią emocjonalną.

  • Bardzo inspirujący wpis;) Również używam bazy z Kobo – rewelacyjna.
    Zapraszam na mój blog http://patrycjagrabowskamakeup.blogspot.com/

  • Bardzo inspirujący wpis;) Również używam bazy z Kobo – rewelacyjna.
    Zapraszam na mój blog http://patrycjagrabowskamakeup.blogspot.com/

  • W dobry podkład warto, moim zdaniem, zainwestować. Tym bardziej jak jest wydajny. Makarę Maybelline też lubię, a do korektora Collection się przymierzam. Trochę szkoda, że nie można go kupić stacjonarnie i trzeba kolorek dobrać w ciemno. Na szczęście nie jest drogi. Fajny wpis 🙂

    • Korektor wczoraj zamówiłam na jakiejś aukcji za 15 zł, na szczęście mam sprawdzony już kolor 🙂 Dużego wyboru nie ma bo aż 4 odcienie, nigdy nie rozumiałam fenomenu podkładu L`Oreal True Match, który ma kilkanaście różnych odcieni ..

    • bardzo fajny post 🙂
      muszę wypróbować tej bazy i pomadki. Jeśli chodzi o podkład Estee Lauder Double Wear jak dla mnie przy częstym używaniu bardzo wysusza cerę ale mimo tej wady jest rewelacyjny, a na co dzień bardzo lubię L'Oreal True Match.

  • Anonymous

    Mój ulubiony tusz do rzęs to Max factor2000 calorie i jemu jestem wierna 😉 a resztę kosmetyków jeszcze testuje.

  • Anonymous

    Mój tusz któremu jestem wierna to Max factor2000 calorie a co do reszty kosmetyków jestem w fazie testowania 😉

    • Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tym tuszu, ale nigdy nie trafiłam na promocję hehe

    • Anonymous

      Do czwartku w Rossmann-ie można go kupić za ok. 17 zł

    • Wejście do rossmanna w dobie promocji jest ryzykownym krokiem 🙂

  • Anonymous

    Ja trafiłam na promocję za 20 zł w zwykłym kosmetycznym

  • Uwielbiam ten tusz z Maybelline, jeden z lepszych jakie miałam do tej pory! 🙂

    • Chyba przetestuje tym bardziej, że jest promocja 🙂

    • Koniecznie 🙂 Można nim uzyskać każdy efekt, od delikatnych po niemalże sztuczne rzęsy 🙂

  • Widzę, że obydwie lubimy podkład Estee Lauder Double Wear. 🙂 Ja teraz przerzuciłam się na wersję light.Pisałam o niej ostatnio u siebie, bo fantastycznie orzeźwia twarz. Próbowałaś? 😉

    • Oj nie testowałam, boję się ze będzie po nim efekt kremu BB. Chociaż moja buzia nie wymaga mega super tapety, to jednak zalezy mi zeby podkład trzymał się najlepiej od rana do wieczora 🙂

  • Zaglądam do Twojego TOP'u i myślę. Cholera! Wypadałoby sobie kupić pędzel! 🙂 Mam jeden! JEDEN SAMIUTEŃKI… Swoje wysłużył…

    Co polecasz?

    • Kochana, ja uzywam dwoch pędzili, w sumie nawet jednego, a mam aż dwa 😀 hakuro 54 i 55 Ten 55 dla mnie jest rewelacyjny do rozu czy brazeru, nie lubi tych pedzli skosny do nakładania rozu , bo mimo iz sie staram zawsze jakies placki narobie na policzkach 😀